MŁODZI GNIEWNI – AGNIESZKA BOGDANIK


Nie wiemy co Agnieszka robi tak daleko od Kędzierzyna, ale nie będziemy narzekać, że do nas dołączyła �� Co ją do tego skłoniło?

Miłością do siatkówki zaraził mnie mój dziadek (pozdrawiam, dziadziu!). Jako, że pochodzę z Kędzierzyna, stolicy polskiej siatkówki klubowej, nie miałam wyjścia. Tak więc kiedy moi rówieśnicy jeździli na rowerach lub grali w podchody, ja wolałam spędzać czas w przepełnionej i potwornie głośnej hali sportowej. Zdecydowanie wspominam ten okres jako jeden z najlepszych w swoim życiu.

Waldek Wspaniały, Paweł Papke czy Sebastian Świderski, to zdecydowane lokalni idole szkolnych lat. W siatkówkę grałam jedynie rekreacyjnie, gdyż z dotąd nieznanych powodów wybrałam profil lekkoatletyczny w szkole sportowej, więc gdy tylko dowiedziałam się o możliwości zrobienia kursu sędziowskiego w Opolu, natychmiast się zdecydowałam. Pod okiem Jana Baniaka udało się zdać egzaminy. Niestety po wyjeździe na studia szansa stania na słupku przepadła.

Tu na miejscu, w Szczecinie, dzięki koledze z pracy (pozdrawiam, Radku!), który notabene gra w SALPSIE, dowiedziałam się o kolejnym kursie. Druga sędziowska szansa i sprawy potoczyły się dość szybko. Oczywiście nerwy i stres pojawiały się za każdym razem, ale chęć obcowania z siatkówka jest dużo silniejsza.

Cieszę się, że mogę być częścią sędziowskiej rodziny i liczę na kolejne wielkie emocje, nie tylko te związane z siatkarskim boiskiem 🙂

Dodaj komentarz